• Wpisów: 27
  • Średnio co: 85 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 19:45
  • Licznik odwiedzin: 6 438 / 2405 dni
 
firsthand
 
Nie! Nie! Błagam cie! – z oczu brunetki popłynęły łzy. Tego było już dla niej za wiele. – Przestań, proszę. – kontynuowała.
To się nie uda. Nie rozumiesz? Przepraszam , ale to jest jedyne wyjście. Tak bardzo Cię kocham, żałuję tylko , że musisz przez to cierpieć… - wokoło rozległ się dźwięk strzału. Chłopak padł martwy na ziemię.
Wszyscy zebrani ludzie z Blair na czele podbiegli do zabitego. Dziewczyna objęła go i przytuliła do siebie. Z jej szmaragdowych oczu lały się strumienie łez. Ciągle wykrzykiwała jego imię. Pamiętała tylko, że próbowano ją od niego odciągnąć. Trzymała go tak mocno aby nic ich nie rozdzieliło. Z daleko było już słychać nadjeżdżającą karetkę i policję. W końcu nie często szesnastolatek strzela sobie w głowę. Najgorsze było to, że w chwili, gdy odszedł zabrał jej serce ze sobą, ale ducha już nie.  
- Zostawił mnie w tym marnym ciele śmiertelniczki…

Nie możesz dodać komentarza.